RSS
wtorek, 02 lutego 2010

Przeglądając archiwum znalazłem notkę, którą publikuję poniżej. Wtedy jeszcze interesowałem się polityką. Dziś to już zamierzchła przeszłość!:) Publikuję ją, bo... chyba wciąż jest w pewnych fragmentach aktualna.

unijnie....


Wczoraj wkurzyłem się, nie po raz pierwszy ostatnio, to fakt, niemniej musiało to być na tyle intensywne, że zostało mi do dziś. Od dawna wiadomo, że tzw. polska klasa polityczna to w zdecydowanej większości zbiorowisko nieudaczników i idiotów, których Historia wyniosła na szczyty. Teraz sami już wznoszą się ale na inne szczyty - SZCZYTY GŁUPOTY!

Wczoraj w Rzymie odbyła się ceremonia podpisania konstytucji europejskiej. Aktu tyleż doniosłego, co bezużytecznego w praktyce, za to wielce symbolicznego. Polski parlament, oczywiście głosami prawicy, wypowiedział się źle o tym dokumencie, głównie ze względu na tak nieistotny fakt, jak brak invocatio Dei (czyżby to był powrót do słynnej wypowiedzi pewnego kretyna: nieważne czy Polska będzie bogata, czy biedna, ważne żeby była katolicka?). Podejrzewam zresztą, chyba nie bez podstaw, że większość tych, którzy wypowiadają się o konstytucji nie przeczytała tego opasłego, liczącego ponad 600 stron, tomiska. Dlatego też koncentrują swoją uwagę na rzeczach drugorzędnych, demonstrując przy okazji nie tylko swoją abnegację ale też polityczną krótkowzroczność. No bo czy Polska ma jakąś alternatywę poza UE? No, nie ma i to jest oczywiste dla każdego.
Niemniej Kaczory, Gierych i im podobni wrzeszczą na całe gardło o hańbie i zdradzie narodowej. Jednakże najzabawniej wypowiedział się "tuz" polskiej polityki, przyszły kandydat na prezydenta niejaki Tusk, reprezentujący (podobno) najrozsądniejszą i najbardziej oświeconą część prawicy, czyli PO. Otóż ten światły umysł powiedział ni mniej ni więcej tylko tak: nie ma co się spieszyć z referendum konstytucyjnym. Popatrzymy jak inni będą głosować i wtedy zobaczymy. No kurwa, myśl godna uwiecznienia złotymi zgłoskami w kiblu! Czy ten facet wie, co mówi? Otóż jednak wie, bo rozumuje na takiej samej zasadzie, jak Giertych i Kaczory, dając świadectwo, że nie różni się od nich. Chodzi bowiem o to by zablokować kandydaturę lewicowego prezydenta w przyszłych wyborach. A referendum konstytucyjne byłoby dla niego doskonałą reklamą. I o to tylko chodzi. Nie o konstytucję, nie o invocatio Dei. Chodzi o bieżącą politykę, czyli o władzę a prościej mówiąc - koryto.
Teraz wszyscy działają na zasadzie "dołożyć czerwonemu". To nietrudne, bo czerwony sam się podkłada z każdej strony, a na pochyłe drzewo to i koza wejdzie. Ale gdyby na tym dokładaniu się kończyło byłoby ok. Przy okazji jednak odbywa sie dramatyczne psucie państwa, podważanie jego autorytetu i tak zresztą już mocno nadwątlonego. Niemniej nikt jakoś nie chce pamiętać, że za kilka miesięcy sam będzie władzą i będzie musiał ponosić konsekwencje swoich durnowatych pomysłów. Rozumowanie jest takie. Teraz rozhuśtamy tę łódkę, a potem gdy już będziemy u władzy wszystko się uspokoi. Otóż to naiwne i nieprawdziwe. Nie uspokoi się. I jakoś się nie cieszę, że ci panowie przekonają się o tym za mniej więcej rok. Bo przede wszystkim to my się przekonamy na własnej skórze, że znów (jak np. 3 lata temu) ci faceci nie są przygotowani do rządzenia i nie mają żadnej koncepcji naprawy sytuacji.
Przy okazji komisji orlenowskiej dowiadujemy sie także jakie kompetencje do rządzenia mają niektórzy przyszli prominenci. Można nie lubić Kwaśniewskiego, Kulczyka i paru innych im podobnych. Ale jeśli dwóch podobno prawników (Giertych i Wasserman, notabene były prokurator) domagają się publicznie zajęcia majątku Kulczyka bez wyroku sądowego, bez przedstawienia zarzutów nawet, to niestety powinni oddać pieniądze za wykształcenie jakie bezpłatnie otrzymali. Bo to czystej wody BOLSZEWIZM!!!!!
Minęło mi. Nie będę więcej. I na żadne wybory też już raczej nie pójdę. Nie ma na kogo głosować:-( A wybór między mniejszym a większym złem zupełnie mnie nie interesuje.
13:30, hornet99


hornet99, piątek, 11 listopada 2005

23:37, hornet99
Link Komentarze (6) »

życzę, abyś zawsze pozostała TAKĄ, JAKĄ JESTEŚ!

:*

00:00, hornet99
Link Komentarze (3) »
sobota, 30 stycznia 2010
piątek, 29 stycznia 2010

Na miłości
Diamentowej
Ścieżce -
Spotykałem
Twoje
Oczy...
Buchające
Ogniem
Życia...
Wśród polany
Kwiatów -
Przemierzam
Nieskończone
Przestrzenie
Wiem -
Nie jesteś
Jedynie...
Marzeniem!

Zbigniew Barteczka

22:55, hornet99
Link Komentarze (5) »

Piątek nie jest moim ulubionym dniem. Czuję zmęczenie po całym tygodniu, bo też był on wyjątkowo nerwowy i pracowity. A dziś, tak po prostu, w ogóle nie mam ochoty na cokolwiek poza wyjściem na długi spacer do lasu. Jest to wprawdzie zupełnie nie osiągalne, ale można przecież pomarzyć. Marzenia dobra rzecz i warto je mieć… Ostatnio mam same bardzo przyziemne marzenia. Żadnych tam porywów duszy, czy wyższych emocji. Chwilowo nie mogę sobie pozwolić na taki komfort. Życie tylko czasami płata przyjemne figle. I warto o tym pamiętać. No i, oczywiście, należy bezwzględnie pamiętać o naczelnej zasadzie: Jeśli uważasz, że wszystko idzie w dobrym kierunku, to na pewno nie wiesz wszystkiego.

Skoro na marzenia mnie nie stać, pozwoliłem sobie na luksus… wspomnień. To znacznie bezpieczniejsze, bo zawsze można sobie wybrać tylko te przyjemne. Albo najprzyjemniejsze. Wczoraj wieczorem, a właściwie już w nocy, poszybowałem myślami w przeszłość. Tę bardziej odległą i tę nieco bliższą. Zajęło mi to trochę czasu i tyleż snu odjęło. No i okazało się, że te przyjemne epizody, jakkolwiek by było, zajmowały sporą część mojego życia. Aż trudno było mi uwierzyć, że było ich tak dużo, że tak często czułem się szczęśliwy, czy choćby zadowolony, że coś udało się osiągnąć, coś zrobić, czegoś dokonać. I jeszcze jedna rzecz nie bez znaczenia… Spełniła mi się znaczna część marzeń. Nawet tych z dzieciństwa. W tym to jedno, które przez dłuższy czas wydawało się nieprawdopodobne.

Jako nieletnie pacholę podziwiałem lśniące limuzyny na dyplomatycznych numerach, wyróżniające się na tle siermiężnych warszaw, syren, czy innych trabantów. To był zupełnie niedostępny, inny świat. I marzyłem, aby kiedyś móc mieć taki samochód ze znaczkiem CD, aby wejść do tego świata. O marzeniu tym szybko zapomniałem, a przypomniałem sobie, gdy… po raz pierwszy naklejałem na zderzak taką właśnie owalną plakietkę…

Nigdy nie wiadomo, co nas w życiu jeszcze spotka. I czy będzie to dobre, czy złe…

13:02, hornet99
Link Komentarze (7) »
czwartek, 28 stycznia 2010

Za dużo słów by trzeba... A i tak żadne nie odda tego, co było...

 

23:14, hornet99
Link Komentarze (2) »

Alkohol mi nie smakuje... No wprost, cholera, odrzuca mnie. Nawet moje ulubione gatunki mi nie wchodzą:(

A nad głową znów latają mi majestatycznie wielkie i małe samoloty... Dawno ich nie było. Patrząc na nie zastanawiam się, co by się stało, gdyby któryś z nich nagle się popsuł... :) Dano temu oglądałem skutki takiego wypadku w Holandii. Nie był to ładny widok.

22:32, hornet99
Link Komentarze (2) »

Nie chce mi się sprawdzać, jak stara to piosenka. Nieodmiennie, może niesłusznie, kojarzy mi się z bazarem na stadionie Skry, w czasach gdy o Jarmarku Europa na stadionie X-lecia jeszcze nikt chyba nie myślał...

 

22:10, hornet99
Link Komentarze (4) »

Ty co śpiewasz po zaułkach, zanuć jej
O głupcu, który jakby w obłędzie
Nagle spojrzawszy w oczy jej
Zrozumiał, że nic już nie będzie

Takie jak było, i przestał odróżniać
Czy gwiazdy świecą, czy skośnawy
Deszcz bije po twarzy, i nie zostało
Ani troski w nim, ani obawy

Prócz tej, że mogłoby nie być jutra
I żeby mu oczy nie oślepły,
Ani myśli poza tym, że słowa jej
Były życzliwe, a wzrok ciepły.

Monk Gibbon

00:32, hornet99
Link Komentarze (6) »
środa, 27 stycznia 2010

Bardziej nieuchwytna niż woda
Ty podarowana mi
W niewidocznej kaskadzie czasu

Pieściłem twe spływające włosy
I patrzyłem jak lata świetlne
Mkną po twych oczach

Kobieta, przyjaciel, twarz, woda
Wszystko kochać i niczego nie ogarniać
Ty z korzeni nocy

Pnąca się towarzyszko mego życia
W pochylonym ku mnie kielichu twej twarzy
Czytałem o bycie i początku

I o wdzięku owadów —
Lecz gdy patrzymy na siebie odwrotnie
Jakże przestraszone są jeszcze demony!

Yvan Goli

22:57, hornet99
Link Komentarze (2) »

Dziś, sporo po pierwszej w nocy, wciąż byłem zasłuchany w archeologii, czyli przebojach sprzed lat... iluś:) I zobaczyłem To, co poniżej... Uznałem, że czas iść spać, bo chyba mam przywidzenia:)))

22:36, hornet99
Link Komentarze (2) »

Spadające ciśnienie czyni spustoszenie w mojej łepetynie. Mam trudności z koncentracją. Chce mi się spać i w ogóle nie mam ochoty na cokolwiek innego niż wyciagnięcie się na kanapie w pozycji horyzontalnej. Na to jednak będę sobie mógł pozwolić najwcześniej za 3 godziny…

Przez te mrozy przestałem wychodzić na zewnątrz, wiec nawet nie wiem, jaka tak naprawdę jest pogoda. Moje okno na świat zostało zasypane (nie otwiera się od dawna) i nic przez nie nie widać.  Generalnie nie ma to większego znaczenia. I tak muszę tu siedzieć, robiąc dobrą minę do złej gry, bo pożytku dziś ze mnie niewiele.

Oby dotrwać do końca i nie zasnąć przy biurku, jak to mi się pewnego dnia zdarzyło:) No, nie zasnąłem, ale chyba przysnąłem, bo na chwilę straciłem kontakt z rzeczywistością...

15:27, hornet99
Link Komentarze (5) »
wtorek, 26 stycznia 2010

(...)

z tęsknoty wyrasta się
jak z dziecięcych ubrań
albo pierwszego garnituru
uszytego na egzamin dojrzałości


Marek Zgaiński

Dobranoc:)

23:58, hornet99
Link Komentarze (4) »

Dzień był fatalny. Nie dość, że wyła ta cholerna syrena, to jeszcze, jak by tego było mało, roboty miałem zatrzęsienie. Czasem zastanawiam się, czy ja naprawdę muszę się wygłupiać i wsadzać kij w mrowisko? W zasadzie za to mi płacą, ale potem nie dość, że muszę udowadniać, że nie jestem wielbłądem, to jeszcze zmuszony jestem brać udział w niekończących się konwektyklach, których jedynym celem jest... zaciemnienie rzeczywistości i udowodnienie mi, że mam przywidzenia.

Tym razem też nie jest inaczej, z tą jednak drobną, acz istotną różnicą, że ktoś sobie sam zrobił "dobrze" w jednym miejscu, a o innym zapomniał i już jest za późno, żeby dało się to w jakikolwiek sposób zatuszować.

Ale czas i nerwy tracę... Bez sensu to wszystko. Na szczęście jeszcze tylko półtora tygodnia... A potem zobaczymy, co się stanie...

23:00, hornet99
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 148